Słyszał ktoś o firmie Work Support???


Wyświetlono archiwalną wersję wątku "Słyszał ktoś o firmie Work Support???" z forum 85.128.217.156/forum/


andrzejfot - 07-05-2008, 12:26

Moja żona dostała ofertę pracy przez tą firmę w Holandii praca w szklarni, pikowanie sadzonek kwiatów. Nic nie wiemy o tej firmie. Jeśli ktoś słyszał lub pracował proszę o wiadomości.

Mariusz82 - 09-05-2008, 6:53

@andrzejfot, ja zaintersowałem się nimi, bo są w moim regionie, dopiero dzisiaj zacząłem szukac wiadomości na ich temat. Jest 7 rano lece do pracy, być może póżniej poszperam. Tymczasem znalazłem same negatywne opinie [czytaj]
Mariusz82 - 09-05-2008, 4:56

Udało mi sie zdo kilka informacji:
1. Agencja jest zarejstrowana w KRAZ



Posiadają certyfikaty:
Kod:
273/1a Pośrednictwa pracy na terenie Rzeczpospolitej Polskiej 03-04-2007     
273/1b Pośrednictwa obywateli polskich do pracy za granicą u pracodawców zagranicznych 03-04-2007     
273/2 Doradztwa personalnego 03-04-2007     
273/3 Pracy tymczasowej 03-04-2007
W zasadzie od nie dawna bo od roku czasu...

2. Więcej niegatywnych opini jest tutaj i tutaj. Częściowo również tutaj

Dodam tylko, że mam ogłoszenie z tej agecnji w jedym z numerów "Praca i życie za granicą". Nie oczernie agencji, bo jestem zdania że "dopuki sam nie spróbuję to nie uwierzę", ale obecnie z mojej strony - za zbyt wiele negatywnych opini, nie sprostowanych przez nikogo za agencji wędruje minusik w stronę Work Support...
czarnaewa - 04-11-2008, 8:23

Od Pauliny mamy zdięcia z warunków mieszkaniowych

http://www.oszukany.pl/fo...?gid=7&limit=24

Gość - 17-11-2008, 10:41

nie polecam.Oszusci!!!potrafia tylko pociskac kit i oszukiwac http://forum.interia.pl/w...38869,,,1,1,0,0
lukasz22 - 08-12-2008, 3:38

cze. dzięki za te informacje. wiecie coś na temat firmy DELTA PLUS Racibórz
Gość - 21-01-2009, 11:29

This is Lesley from Kinglea Plants, i am telling you Paulina has not at all sent you any pictures of living conditions as she does not even have email account yet, also on the bottom of your photos they were printed in 2008, Paulina only started working here on the 2nd January 2009, so how can you explain and the pictures you are showing are absolute rubbish.
maddie_k - 21-01-2009, 12:05

no i klops zaczyna mnie to ciekawić....
sceptyq - 22-01-2009, 12:07

This is Lesley from Kinglea Plants

tobie koleżanko chyba się tematy poplątały ?
rafik - 09-02-2009, 1:22

FIRMA JEST DO NICZEGO CHAHMENTY PRZEDEWSZYSTKIM PIASECZNY WALI W KULKI NIE SZNUJE LUDZI OLEWA ICH PRACOWAŁEM TAM 2 MIESIACE A TEN JEGO PIESEK TOMUS TAK KOKSI ZRE ZE NIEDŁUGO BEDZIE WEGIEL ZAR MIESZKANIA SA DO NICZEGO SYF KIŁA I MOGIŁA NIE ZAŁPACILI MI CZESCOIWO PINIEDZY POPROSTU OSZUKALI NIE MNIE TYLKO ALE WIELU INNYCH KOLESI
CARO - 09-02-2009, 1:27

Moja żona dostała ofertę pracy przez tą firmę w Holandii praca w szklarni, pikowanie sadzonek kwiatów. Nic nie wiemy o tej firmie. Jeśli ktoś słyszał lub pracował proszę o wiadomości. Witam to bym nie radził twojej zonie tam jechac bo to jest kołchoz pracy bedzie zajechana na max Pracowałem tam i troszke moge cos powiedziec na ten temat szkoda słow odradzam wyjazdu
Gość - 22-02-2009, 8:50


pasza14 - 01-04-2009, 12:55

Witam.Widzę,że wątek jest jeszcze żywy,więc może coś dodam.Pracowałam dla Work Support w sierpniu zeszłego roku,przy ścince papryki.Praca wyczerpująca fizycznie.Od tego czasu mogło się parę rzeczy zmienić - choć raczej głównie na niekorzyść - wiem np. że już oferują tylko półroczne kontrakty,a za przejazd z domu do pracy pobierają 15euro tygodniowo.Tego nie było jeszcze w lecie.Ja miałam kontrakt na 3 miesiące,a do pracy jeździło się za darmo,natomiast kierowcy zarabiali na tym 15euro na tydzień.
Firma nie podpisywała żadnej umowy,nawet przedwstępnej,przed wyjazdem.Umowę widziało się pierwszy raz na oczy w biurze w Veenendal po przyjeździe o 6.00 rano.A mówiła ona między innymi o dobrowolnym zrzeczeniu się przysługującego ubezpieczenia emerytalnego oraz o tym,że agencja nie gwarantuje pracy na cały okres kontraktu.Tak też było ze mną - praca była przez trzy tygodnie.Później też nikt niczego nie mówił wprost,tylko codziennie dowiadywałam się od kierowcy,że nie jadę do pracy.Z opiekunem kontakt prawie żaden,nieodbieranie telefonów,chowanie głowy w piasek.W końcu pod koniec czwartego tygodnia powiedział mi,że raczej już innej pracy mi nie załatwią.Czyli tydzień siedziałam w domu.
Mieszkania możecie zobaczyć na zdjęciach w galerii- to była kamienica w murzyńskiej dzielnicy Rotterdamu.Moja izolatka miała 2x2,5m2.Circa.Nieogrzewany pokój,a bywało bardzo zimno,chociaż lato.Nieremontowane od dziesięcioleci.Housemajstra nie widziałam na oczy,więc pozostaje wierzyć,że w ogóle istniał.Brak możliwości zamknięcia pokoju na klucz,więc wszystkie dokumenty i pieniądze cały czas ze sobą. Opłata za toto wynosiła 57,50 euro na tydzień.Czyli dużo.Przed wyjazdem zna się jedynie miejsce pracy,natomiast miejsce zamieszkania jest niespodzianką.No i przepełnione mieszkania,bo pod koniec sezonu agencji nie opłaca się przedłużać umów na wynajem - to wiem od jednej z opiekunek.
Towarzystwo jak chyba w wielu agencjach - trochę spod ciemnej gwiazdy,wieczne imprezowanie,również w środku tygodnia,narkotyki,alkohol.
Aha,plusem jest to,że Work pożycza na przejazd do Holandii.Potem można liczyć na zaliczki:50-100euro,ale to zależy kim jesteś.Mnie nikt finansowo nie próbował oszukać,ale ludziom nieznającym języków obcych i ogólnie mało zaradnym potrafili nie płacić pensji wcale przez wiele tygodni.Zależy,czy wyczuli,że dana osoba i tak sobie nie poradzi z walką o swoje.Niestety pracownicy nie są traktowani jednakowo i nie chodzi o znajomości,bo to pewnie jeszcze inna historia
Ogólnie było źle,a teraz jest jeszcze gorzej.
Nie polecam.Choć wiem,że bywają jeszcze gorsze agencje.
łysy - 10-05-2009, 12:29

Witam wszystkich narzekających na agencje. Ja miałem okazję pracować w Szwecji bezpośrednio u gościa mającego firmę. mieszkałem w magazynie nad sklepem w nocy myszy skakały nam po głowach o ciuchy robocze rękawice i inne rzeczy potrzebne do pracy trzeba było prosić. sprzętu żadnego a pracowałem przy układaniu kostki głupią taczkę trzeba było pożyczać od klienta. Tam gdzie mieszkałem było pomieszczenie zwane kuchnią w którym znajdowały się dwa palniki elektryczne na 8 osób. Mieliśmy lodówkę z której arabusy wyciągali nam żarcie pod prysznicem grzyb do połowy ścian. Z kasą też były problemy. Także nie tylko w agencjach są takie jaja. Ale jak ktoś ma jaja to sobie poradzi i nie ma co narzekać najlepiej siąść i płakać Kasę odzyskałem przez konsulat w Malmo. Teraz planuję wyjazd przez agencję i nie przerażają mnie te czarne scenariusze które tu przytaczacie. Zdjęcia mieszkań jakie tu pokazujecie to w porównaniu z moim lokum w Szwecji to salony.
Gość - 11-05-2009, 10:23

Pracowalem w tej firmie,praca nie byla zla,opiekunowie tez nie,jedynie warunki mieszkaniowe tragiczne,nie w kazdym domku ale jednak!!!Mieszkalem w Rotterdamie w bagateli PORAZKA po jednym dniu z tamtad ucieklem.Co kosztowalo mnie 250euro kary za zerwanie umowy:(
Gość - 13-05-2009, 3:21

Moja żona dostała ofertę pracy przez tą firmę w Holandii praca w szklarni, pikowanie sadzonek kwiatów. Nic nie wiemy o tej firmie. Jeśli ktoś słyszał lub pracował proszę o wiadomości. witam , ta firma woork support to banda pierdolonych złodzieji i kurew , pozdrawiam skurwysyna macieja i jego kurwe alicję ,, ..cenzura.. wam w dupe skurwysyny ..
[RS] Nieostry.Dyzur.2004.Lektor-PL.DVDrip.Xvid-ktos-GGO
Czy ktoś pamięta film "Diabeł morski" produkcji ra
Film animowany sprzed lat... zna ktoś jego tytuł?
  • cdr mitsumi 2801te
  • zaklucenia fal radiowych w aucie
  • druk umowy darowizny gotowki
  • zombiaki
  • lo;tadeusza;busko
  • active c lrp
  • napisy do dyplomow
  • dubaj world
  • buty trekingowe hi tec
  • Zestaw wiadomości z for internetowych :: Indeks