People Resources


Wyświetlono archiwalną wersję wątku "People Resources" z forum 85.128.217.156/forum/


Tomasz88 - 30-05-2008, 5:54

Uwaga na Firmę People Resources Polska z Wrocławia!-ul.Kiełbaśnicza 12/2 .Firma rekrutuje do pracy w Anglii ,tam też ma swoją główną siedzibę.Firma ta nagminnie nie placi za nadgodziny ,nie wyplaca ekwiwalentu za niewykorzystany urlop, nie zwraca kaucji za mieszkanie(200 funtów). Firma ta również nie wydaje druku P-45 !-jest on niezbędny do rozliczeń podatkowych.wWięcej na stronie www.ang.pl/Praca_w_Anglii...ces_19906.html.
Jestem jednym z poszkodowanych -prawie na 800 funtów.Jeżeli ktoś zamierza skorzystac z usług tej firmy powinien odwiedzic wyżej wymienioną stronę, to nie są historie wyssane z palca.

gilgamesz - 08-06-2008, 12:12

Niestety to prawda. To oszuści i naciągacze nie dajcie się oszukać. Mój znajomy musiał uciekać z tego bagna które zgotowali mu pipole. Szukają ludzi którzy słabo znają jezyk żeby nie mogli złożyć skarg. Podaje link gdzie można anonimowo zgłosić sie do angielskiej agencji nadzoru i opisać co sie dzieje po polsku:
http://www.gla.gov.uk/report/Default.aspx?Lang=2

People resources to kanciarze mają ukryte opłaty za prace zakamuflowane w ich kontrakcie który i tak jest niezgodny z polskim prawem, dawno powinien sie nimi zająć prokurator. Na nozmowach oszukują co do stawki pracy i warunków mieszkaniowych. Na miejscu okazuje się ze to inna praca, w tygodniu zarabia sie po potrąceniach 100 funtów. A ludzie spią we 4-ke w jednym pokoju w zapleśniałych norach. Do tego dochodzi zastraszanie i grożby ze strony managera, groża wyrzuceniem z mieszkania jeśli ktos bedzie chciał zrezygnować z pracy. Wiem że wiele osób pracuje z nimi tylko dlatego bo są przez nich zastraszeni karami pienieżnymi inie tylko.. podobno sa przypadki wymuszeń..
zdecydowanie odradzam jakikolwiek z nimi kontakt
Gość - 11-12-2008, 11:38

Na pierwszy rzut oka agencja jest godna zaufania. Posiada bardzo piekne biuro mieszczace sie w centrum Wroclawia przy ulicy Szewskiej. W srodku bardzo mila obsluga. Pani Ania opowie Ci na jakich zasadach People Resources rekrutuje, jak bardzo mozesz sie wzbogacic bedac z People Resource, i co People Resources gwarantuje Tobie. Z ust Pani Ani brzmi to wrecz cudownie, wiec sluchamy tych bajek o cudownych zarobkach, o tym jak mozna duzo sobie odlozyc podaczas kontraktu z PR ktory trwa 6 miesiecy a do tego szanse na full time (umowa stala) z firma w ktorej bedziemy pracowac sa bardzo wielkie. Do tego PR oferuje sie ze, to Oni wynajma dla Ciebie mieszkanie, w sumie nie mozna nazwac tego oferta, to jest jeden z warunkow PR dadza Ci prace i pozycza Ci pieniadze ale musisz mieszkac w mieszkaniu ktore oni dla Ciebie wynajma. Wiekszosc z nas godzi sie na ich warunki i decyduje sie wyjechac, gdyz myslimy ze to jest jedna z lepszych szans na wyrwanie sie z Polskiej szarej rzeczywistosci i zaoszczedzenia pieniedzy. W pewnym stopniu zgodze sie z tym ze to jest jakas szansa na wyjazd za granice dla osob ktore nie poradzilyby sobie wyjezdzajac na wlasna reke.

Sumujac to co napisalem powyzej to w zasadzie nie ma sie do czego przyczepic wiec postanawiamy wyjechac z PR za granice szukac lepszego zycia. Osoby ktorych nie stac nawet na bilet lotniczy sa kuszeni latwa i szybka pozyczka ze strony People Resources, agencja pozyczy Tobie na bilet lotniczy, zaplaci kaucje za mieszkanie, pozyczy Ci nawet 30 funtow zebys mogl sobie zrobic zakupy. Team leader odbierze Cie z lotniska, zawiezie do domu w ktorym bedziesz mieszkal, na drugi dzien przyjedzie po Ciebie, zawiezie Cie do twojego nowego miejsca pracy, przedstawi Cie przelozonemu, zegna sie z Toba zyczac powodzenia i zaczynasz swoj pierwszy dzien w pracy.

Praca jak kazda inna do ktorej Anglicy moga zatrudnic obcokrajowcow nieznajacych jezykow obcych czyli nic trudnego, w pierwszy dzien popatrzysz jak to robia inni, chociaz pewnie poznasz tam kilku Polakow wiec oni Tobie wytlumacza jak i co masz robic, drugi dzien juz bedzie latwiejszy. Przy okazji posluchasz kto ile zarabia, wiec goraczka milionera uderzy Ci do glowy i bedziesz staral sie robic jak najwiecej, zeby tylko byc lepszym od innch, z mysla ze juz nie dlugo Twoja pierwsza wyplata. Twoje pierwsze zarobione wielkie pieniadze, no i oczywiscie szansa na (Full Time). Pierwsza wyplate otrzymasz po 2 tygodniach pracy.

Nareszcie dwa tygodnie masz juz za soba, z niecierpliwoscia czekasz na swoja wyplate w pracy dowiadujesz sie kto ile zarobil, gdyz ludzie pracujacy przez inne agencje otrzymuja wyplaty dzien wczesniej, padaja niezle sumy, od 270 funtow (czyli podstawowa) do 400£ (z nadgodzinami), slyszac to planujesz ile sobie odlozysz, co sobie kupisz i obliczasz ile bedziesz mial oszczedzone mniej wiecej za pol roku. W koncu nadszedl dzien wyplaty dla Ciebie, przepracowales 40 godzin podstawowych i co widzisz na swoim payslipie, kwote ktora powala Cie na kolana (kliknij tutaj)

Nikt nie lubi byc oszukiwanym, wiec zaczynamy upominac sie o swoje pieniadze. Dzwonimy do Team Leadera, informujemy go ze otrzymalismy za malo pieniedzy, padaja glupie pytania z jego strony, kiedy juz przejdziesz przez to wszystko mowi Ci zebys poczekal a On zadzwoni do biura i dowie sie dlaczego tak malo dostales. A wiec czekasz na jego telefon z nadzieja ze wyjasni Ci pomylke i zwroca nalezace do Ciebie pieniadze. Nie mysl ze zwrot nastapi w bardzo szybkim terminie, moze to potrwac od jednego miesiaca do realnego (NIGDY), dlaczego nigdy? Dlatego ze jezeli nie bedziesz sie upominal o nie dzien w dzien to zapomnij ze PR zwroci Ci te pieniadze. Na telefony do PR wydasz tygodniowo jakies 20£ i najlepsze jest to ze nigdy nic nie wyjasnisz z nimi do konca. Zawsze maja jakies wymowki ze, osoba z ktora chcesz rozmawiac jest teraz bardzo zajeta i prosza zebys zadzwonil pozniej albo tej osoby juz nie ma. Kiedy dzwonisz pozniej dowiadujesz sie ze ta osoba juz wyszla i tak codziennie to samo. Jezeli ktos z biura obieca Ci ze zadzwoni do Ciebie bo w tej chwili nie maja czasu to, zapomnij ze do Ciebie zadzwonia. Jesli juz wyjasnisz sobie kwestie z pieniedzmi za pierwszy tydzien to, w nastepnym tygodniu czeka Cie nastepna niespodzianka (kliknij tutaj)

Pewnie zastanawiasz sie dlaczego tak malo zarabiamy i skoro czujemy sie oszukiwani dlaczego nie zglosimy tego do jakiegos urzedu, juz Ci wyjasniam ta kwestie.

A wiec tak, mieszkanie ktore wynajmuje dla Ciebie agencja PR jest trzy krotnie drozsze niz w rzeczywistosci. Podaje przyklad. Domek 4 pokojowy wyposazony w pralke, zmywarke do naczyn, telewizor itp. Kosztuje 400£ miesiecznie (agencja posredniczaca ReMax). Domek 3 pokojowy bez pralki, bez telewizora, bez szaf na ubrania z bardzo mala lodowka kosztuje 1020£ miesiecznie (agencja posredniczaca People Resources) Malo tego, w tym domku mieszka 5 osob, rachunki za prad w wysokosci 650£ za trzy miesiace (prawdziwego rachunku nie zobaczysz), a do tego placisz za wyposazenie mieszkania czyli, dwie aluminiowe patelnie na ktorych przypala sie jajecznica, dwa garnki tej samej jakosci co patelnie, czajnik bezprzewodowy i serwis stolowy, to wszystko warte jest okolo 20£ ale placi sie za te rzeczy 2£.75 tygodniowo przez 26 tygodni pomnozone przez 5. Tak wyglada jedna z czesci payslipa, na ktorej informuja Cie za co i ile agencja PR pobrala z twojej wyplaty (kliknij tutaj) BARDZO WAZNA INFORMACJA, Z MIESZKANIA MOZESZ SIE WYPROWADZIC ALE NADAL BEDZIESZ ZA NIE PLACIL NAWET JEZELI INNA OSOBA WPROWADZI SIE NA TWOJE MIEJSCE TO TY I TAK BEDZIESZ PLACIL.

Chcialbym poinformowac ze sprawa zajeli sie prawnicy z Wielkiej Brytanii a takze telewizja BBC ktora zrobila wywiad z poszkodowanymi przez People Resources.

W tej czesci tematu jedna z najwazniejszych spraw a moze nawet i najwazniejsza. Jezeli stracisz prace z jakiego kolwiek powodu, czy z jej braku, czy z innych powodow, nie licz na to ze agencja People Resources pomoze Ci w tej ciezkiej sytuacji. Pierwsze co zrobia to zatrzymaja dla siebie Twoje dwie ostatnie wyplaty i nie wazne jest ile zarobiles, nawet jesli pracowales ciezko po 12 godzin i spodziewales sie 500£ to nie dostaniesz z nich ani grosza, oczywiscie przysla Ci payslip ile zarobiles ale tych pieniedzy nie zobaczysz na swoim koncie. Jestes po prostu skonczony, nie masz za co kupic sobie jedzenia, nie stac Cie aby kupic sobie bilet powrotny do Polski, nie stac Cie na poszukiwanie we wlasnym zakresie pracy, po prostu zostawiaja Cie na pastwe losu. Jesli bedziesz chcial zostac, dla PR to nie jest problem, znajda dla Ciebie inna prace ale juz nie tak szybko jak znalezli ja dla Ciebie kiedy jeszcze byles w Polsce. Co sie z tym wiarze? Caly ten czas ktory PR przeznaczy na znalezienie dla Ciebie nowego miejsca pracy bedzie kosztowal Cie wielkie pieniadze. Znajda nowe mieszkanie dla Ciebie, nie koniecznie w tym samym panstwie czy miescie, zaplaca za Ciebie depozyt i pierwszy tydzien z gory za mnieszkanie, ale wtedy nie spodziewaj sie ze dostaniesz wieksza wyplate niz 25£ tygodniowo. Bedziesz splacal zadluzenie z poprzedniego mieszkania bo przeciez nie mieszkales tam za darmo a do tego dojda nowe rachunki, pozyczki itp. Zostawia Ci tylko tyle zeby starczylo Tobie na podstawowe zakupy.

Podsumowujac to wszystko powiem Ci tak, jezeli masz w planach wyjazd za granice kraju poszukaj innych agencji ktore pomoga znalezc Ci prace, wystrzegaj sie kuszacych propozycji People Resources. Nie badz latwowierny gdyz oni tylko na takich czekaja, jezeli w ich kontrakcie znajdziesz cos co wzbudzilo Twoje watpliwosci smialo pytaj, nie mysl tylko o tym ze dostaniesz prace i wkoncu moze cos zaoszczedzisz, pomysl tez o tym jak Ty mozesz zostac oszukany i czy warto wierzyc ludziom ktorzy bez zadnych wyrzutow sumienia zabiora Twoj ostatni grosz.

Prawdopodobnie spotkasz sie takze z riposta w nasza strone, jezeli zapytasz o to dlaczego, ludzie tacy jak my mowia o People Resources zle rzeczy i nie proponuja tej agencji nikomu, uslyszysz z ich ust piekna odpowiedz, w stylu ( to jest grupa nieudacznikow, nierobow, ludzi ktorzy nie znaja angielskiego, ktorzy nic nie potrafia itd.) chce Cie poinformowac ze nie naleze do grupy (nieudacznikow, nierobow i niewyksztalconego srodowiska). I tak samo do tej grupy nie naleza moi przyjaciele, znajomi ktorzy wyjechali z People Resources.

http://antypeopleresources.wu.pl/
oszukany - 06-01-2009, 11:00

Mała poprawka co do siedziby People Resources we Wrocławiu ,już nie mają pięknego biura na Szewskiej tylko przeniesli się di jakiejś ciemnej nory na Kiełbaśniczej 12 , chyba ze wstydu że tyle ludzi oszukali . czekam juz rok czasu na zwrot kaucji za mieszkanie i się nie doczekam już chyba . To złodzieje których należy omijać z daleka

oszukany - 07-01-2009, 10:52

Coś bardzo dużo nieudaczników i nierobów wyjechało z People Resources, tyle ludzi się skarży na forach internetowych na tą firmę, wygląda właściwe że ta firma zatrudniała samych nierobów .
BYLY PRACOWNIK - 18-01-2009, 1:51

WITAM ROWNIEZ KILKA LAT TEMU WYJECHALEM PRZEZ PEOPLE ROSOURCES TO BANDA OSZUSTOW I ZLO.. ZWLASZCZA ANKA JUSZCZAK,KTORA DLA NICH PRACUJE W WAKEFIELD BUISNES PARC TAM MAJA LADNE BIURO NAD CALOSCIA CZOWA LISA I RACHELL JEDNAK WLASCICIELEM JEST PAUL DAVIDSON TO ON TAK WSPANIALE OSZUKUJE I KLAMIE INNYCH MI ZWROCILI KAUCJE GDYZ POSZEDLEM W PL DO RZECZNIKA TERAZ MOZE WY NAPISZECIE DO MINISTRA PRACY I POLITYLKI SPOLECZNEJ NIECH ZAPLACA ZA ZLODZIEJSTWO PRACE MAJA W CH.SALWENSENIE I TROCHE W FIRMIE GDZIE PAN PAUL NAROBIL PRZEKRETOW Z SWOIM BYLYM WSPOLNIKIEM CO DUZO GADAC PISAC TREZBA SIE ZA TO ZABRAC I ZA GOSIE KTORA PRACUJE W WAKEFIELD ZAJMUJE SIE MIESZKANIAMI A MOZE JUZ ZMIENILA FIRME... OPDAJE TELEFON DO GLOWNEGO OSZUSTA PAULA DAVIDSONA +447771973670 MILEJ ROZMOWY
oszukany - 19-01-2009, 10:06

Zgadzam się ze wszystkimi. Pod koniec września 2008r, przyleciałem do Szkocji z Polski, zero wymagań, wystarczyło, że jestem Polakiem i mam dowód osobisty. Pipole sami nalegali, abym tu w Glasgow dla nich pracował, miało być tak pięknie. Problemy zaczęły się po dwóch tygodniach, najpierw zginęła moja pensja, dopiero po wielkiej awanturze odzyskałem swoją tygodniówkę, ale najlepsze było potem. Dom w którym mnie ulokowali zajmowało 10 osób, pewnego dnia była kontrola i okazało się, że ten dom posiada licencję na trzy osoby lub dwie pary. Dla sześciu osób mieszkania się znalazły, zostało nas czterech ja i trzech kumpli. No i wtedy manager Tomasz F. wpadł na genialny pomysł(to co tu teraz napiszę to nie żąrt). Chciał zarejestrować nas jako dwie pary gejowskie, bo tylko w ten sposób mogliśmy zostać w tym domu, nie miał co z nami zrobić. Nikt z nas się na to nie zgodził. Jeden kumpel znalazł mieszkanie na własną rękę, drugi pewnego ranka zniknął no i wtedy zostałem sam z kumplem. Po paru dniach, w domu pojawił się właściciel który kazał nam zapłacić 800 funtów a jak nie to kazał nam natychmiast się pakować i opuścić dom. Jak zadzwoniłem do Tomasza F i powiedziałem mu o tej sytuacji to powiedział, pakuj się i wypier..... do polski. Miałem fuksa bo szwagier kolegi przyjął mnie do swojego mieszkania. Po kilku tygodniach od całej tej akcji, Tomasz F, na terenie zakładu w którym pracowałem wręczył mi kopertę w której było napisane, że w związku z redukcją etatów, dnia 24.12.2008r zostałem zwolniony. Stało się tak po trzech miesiącach od mojego przylotu przez agencję People Resources. Więc gdzie tu zapewnienia, że przez 6 mcy mieli zapewniać mi pracę i zakwaterowanie. Teraz jestem w takiej sytuacji, że nie mam pracy, pieniędzy i nawet do Polski nie mam za co wrócić. Kaucji za mieszkani mi nie oddali. To wszystko co tu opisałem to nie żart, to się zdarzyło naprawdę, jest wiele osób które to potwierdzą. Mam nadzieję, że agencja People Resources zniknie z powierzchni ziemi, a ludzie odpowiedzialni za moją sytuację trafią do pierdla na długie lata. Pozdrawiam wszystkich nabitych w butelkę przez pipoli.
maja - 19-01-2009, 10:18

hym mi kumpela zachwalała people rescources jak super sprawdzoną agencje mówiła że można jechać z nimi w ciemno do pracy a tu czytam takie straszne rzeczy może dlatego że w uk jest kryzys
Gość - 19-01-2009, 10:55

Co do wpisu powyżej -Kryzys to dopiero zobaczysz jak pojedziesz z PR .
A oto Historia mojej pracy dla People resource - 8miesiecy

Gość - 19-01-2009, 11:05

MAM PYTANIE DO INTRENAUTY -BYŁY PRACOWNIK -WPISU POWYŻEJ .JA RÓWNIEŻ CZEKAM NA ZWROT KAUCJI ZA MIESZKANIE JUŻ 8 MIESIĘCY ,JEŻELI JEST NA TO JAKIŚ SPOSÓB ABY KAUCJĘ ODZYSKAĆ PROSZĘ O KONTAKT NR GADU GADU 1324107 LUB E-MAIL -uranium@op.pl.
Gość - 19-01-2009, 6:01

Jeśli chodzi o kaucję, to pipole najpierw będą kazali ci podać aktualny adres na który niby to prześlą ci formularz który masz wypełnić i odesłać im do biura. Oczywiście takiego formularza nie dostaniesz, więc jedynie co możesz zrobić to idz na policję i zgłoś zabór twojej kaucji, wtedy jak policja to wszystko ruszy to pipole prześlą ci kaucję na konto. Inaczej zapomnij o własnych pieniądzach, po dobroci nie odzyskasz nawet funta.
Gość - 23-01-2009, 11:21

Chodzi mi o to czy z tą policją to tylko tak teoretycznie czy też rzeczywiście tak się się zdarzyło i pipole szybko zwrócili kaucję .Każdy sposób jest dobry żeby odsyskać od people resources to co się należy . mój nr gadu gadu 1324107
Gość - 23-01-2009, 2:02

Mój znajomy nie dostał od pipoli 6 tygodniówek. Prośby o wypłatę jego kasy spełzły na niczym. Zawsze słyszał to samo, że pieniądze już zostały przelane na konto. A pieniędzy jak nie było tak nie było, nie miał za co żyć a w dodatku w Polsce miał schorowanego Ojca i 12 letniego syna. Poszedł na Policję. Tam przyjeli jego zgłoszenie i dali mu adwokata. Kiedy jego adwokat skontaktował się z tą organizacją przestępczą People Resources i powiedział, że oddaje sprawę do sądu to pipole w ciągu trzech godzin przesłali mu zaległe pieniądze na konto. Oczywiście próbowali takich chwytów jak, że niby teraz 100f a potem reszta, ale ten prawnik się nie zgodził. Więc wyobraźcie sobie taką sytuację. Jesteście parę tysięcy kilometrów od domu, pracujecie fizycznie a ktoś wam za to nie płaci. Non stop chodzicie głodni, ci co palą papierosy to już wogóle współczuje, pracując przez pipoli dojdzie do tego, że będziecie palić kipy z popielniczki. Wywalić was z roboty mogą w każdej chwili, za byle co. Wtedy zostajecie na lodzie, jedyne co zrobią pipole to skontaktują się z tobą po to by poinformować cię, że za dwa dni masz opuścić mieszkanie. Brak ci kasy na powrót do domu, nie masz tu nikogo kto ci pomoże. Ogólnie mówiąc jesteś skończony. Tak właśnie kończą ci co dla nich pracują.
oszukany - 23-01-2009, 2:15

JUTRO WŁAŚNIE IDĘ NA POLICJĘ. ZALEGAJĄ MI KAUCJĘ ZA MIESZKANIE I KASĘ ZA URLOP. DZWONIŁEM DO NICH DO BIURA I POINFORMOWALI MNIE, ZE NA MOJEGO MAILA PRZEŚLĄ MI JAKIŚ FORMULARZ KTÓRY MUSZĘ WYPEŁNIĆ I IM ODESŁAĆ. DO DZIŚ TAKIEGO FORMULARZA NIE OTRZYMAŁEM. WIĘC JUTRO IDĘ TO ZGŁOSIĆ. PRZY OKAZJI ZGŁOSZĘ INNE CIEMNE SPRAWY KTÓRE ODWALILI PIPOLE. MAM WIELU ŚWIADKÓW NA TO CO ZROBILI. CHCIAŁEM OD NICH TYLKO MOJE PIENIĄDZE ALE ONI MNIE OLALI. DOPIERO TERAZ ICH BARANI UPÓR BĘDZIE ICH KOSZTOWAŁ 10 RAZY TYLE CO TA MOJA KAUCJA I ZALEGŁY URLOP. IM SIĘ WYDAJE, ŻE JESTEM CIEMNIAKIEM Z POLSKI KTÓRY ZE SWOJĄ ANGIELSZCZYZNĄ NAWET W SKLEPIE SIĘ NIE DOGADA. A PRAWDA JEST TAKA, ŻE WYSTARCZY WCISNĄĆ ODPOWIEDNI GUZIK NA KOMISARIACIE I OBSŁUGA TAM JEST PO POLSKU.
Gość - Tomasz - 23-01-2009, 10:17

Więc ja również zgłaszam sprawę na policję , mam nadzieję że to pomoże. Dzięki za radę
kardet86 - 26-01-2009, 9:27

Ja pracowałem przez PR 2 miesiące. zostałem zwolniony z miejsca pracy ale 2 dni póżniej przyjechał pan Tomasz i zaproponował nową pracę. lecz zrezygnowałem i wróciłem do polski. Nie wiem jak u Was ale mi zawsze zgadzała sie kasa ( 2 razy zabrali z mojej wypłaty o 10 funtów za dużo, ale po telefonie przelali 20 fuli na konto :)) Dzień przed wyjazdem pan Tomasz przyjechał do mnie i sie pytał czy na pewno wracam. Powiedziałem ze tak i zapytałem o moje wynagrodzenie za nie wykorzystany urlop. w odpowiedzi usłyszałem ze nie ma żadnego problemu tylko musi sprawdzic czy spłaciłem pożyczke. drugiego dnia zadzwonił do mnie pan Darek (chyba) i powiedział ze za urlop przysługuje mi 175 funtów ale te pieniadze trafia na konto w najblizszy piątek. i fakt faktem ze rzeczywiscie te pieniądze znalazły sie na moim koncie:) nie wiem dlaczego postąpiono tak z Wami. Ja chodzilem do pracy każdego dnia, nie sciemniałem, i nie czuje sie oszukany :) nie wiem czy tylko mi sie tak ułożyło czy wyscie sciemniali ze z wami tak postąpiono - nie moja sprawa. ja wspominam dobrze współprace z PR i WSZYSTKIM POLECAM :)
Gość - 27-01-2009, 4:08

Skoro Kardet86 masz takie dobre zdanie o nich to czemu nie zostałeś? Czemu nie zgodziłeś się na drugą pracę? Miałeś fuksa i tyle, też znam osoby którym Pipole zwróciły za wszystko, ale jest ich zaledwie garstka. Jak mnie po trzech miesiącach zwolnili, to nikt nie zaproponował mi nowej pracy, nie rozliczono się ze mną za urlop i kaucję, co rusz do nich dzwonię i tylko mnie zbywają, skończy się tak, że podam ich do sądu i napewno wygram. Inaczej tego załatwić nie idzie, to jest zwykłe złodziejstwo, okradli mnie z pieniędzy i tyle. Z pewnych źródeł wiem, że lwia część pieniędzy które giną z wypłat i kaucji trafia do kieszeni Tomasza F.
kardet86 - 27-01-2009, 5:21

zatęskniłem za polską:) dlatego wróciłem. Szukałem pracy w polsce ale nie znalazłem a poza tym jak chcesz wiedziec to właśnie w czwartek ruszam ponownie do anglii i ponownie przez tą agencje. ja jestem zadowolony ze współpracy z nimi. naprawde nie moge powiedziec złego słowa. oczywiscie były jakieś tam pomyłki ale było to wszystko wyrównywane. Każdy jest człowiekiem i każdy ma prawo do pomyłki. a odnośnie do pana Tomasza F. - dla nas (mnie i 2 kolegów z którymi pracowałem) był bardzo w porządku. załatwił prace dla 2 łotyszy gdy ją stracili za to że jeden z nich był pod wpływem alkocholu (ponad promil) a drugi wyleciał z firmy za to ze był jego bratem. Chłopaki nie zostali na lodzie a po tyg. dzieki panu Tomaszowi mieli nową pracę, na lepszych warunkach:) jakieś pytania to padaje nr gg 5762972
Gość - 27-01-2009, 5:44

Cieszy mnie powyższa wypowiez gdyż to oznacza że firma People Resources przestała schodzić na psy i zaczyna mieć lepszą opinię .Cieszy mnie to z tego powodu że są większe szanse na to że odzyskam swoją kaucję za mieszkanie na którą czekam rok czasu. Po niezliczonej ilości rozmowach telefonicznych z Walkefield i biurem we Wroclawiu z różnymi paniami dowiedzialem sie że moja kaucja została pozytywnie rozpatrzona i mam czekać .Czekam już rok, co jakiś czas dzwonię i dowiaduję sie że mam czekać dalej bo "kaucje wolno schodzą ".Może dzwonilem do niewłaściwych osób. Może internauta kardet86 poda na tym forum magiczny telefon do pana Darka czy Tomasza po którym wszyscy oczekujący na zaległe platności w tym również ja
Będą mogli doprowadzić swoje do końca. Proisiłbym również o podanie tych telefonów na www.ang.pl/Praca_w_Anglii_People_Resources
A propo pracy ja również chodzilem do pracy i nie ściemnałem jak to internauta powyżej pisze o sobie , robilem to co do mnie należało.
glasgow - 28-01-2009, 11:03

Jak się tego w sposób prawny nie ruszy to zapomnijcie o waszej kasie. Tu w Glasgow jest kilkanaście osób nabitych przez nich w butelkę. Zbiorowo poczyniliśmy już kroki prawne, narazie nie chcę podawać konkretów ale sprawa ruszyła na poważnie. A co do wypowiedzi kardet86, czy jak mieszkałeś na ich mieszkaniu to próbowano zarejestrować cię jako homoseksualistę? Czy ginęły twoje tygodniówki(całe)? Czy powiedziano ci przez telefon pakuj się i spier.....do Polski? Rozliczono się z tobą za urlop i oddano kaucję za mieszkanie? Ty akurat takich problemów nie miałeś, a ja i moi znajomi tak, chcę dodać, że ja i moi znajomi nie byliśmy bandą nierobów, robiliśmy po 80h tygodniowo, przez 3mce tylko raz nie stawiłem się do pracy, było to wtedy jak pewien ciapak wywalał mnie i kumpla z mieszkania bo pipole zostawili nas na lodzie. Wróciłeś do Polski bo chciałeś, gorzej będzie jak przez nich wrócisz bo będziesz musiał.
Gość - 28-01-2009, 11:08

JAK CZYTAM WYPOWIEDZ KARDET86, TO TAK JAK BYM SŁYSZAŁ MANAGERA TOMASZKA. TEKST TYPU, KAŻDY JEST CZŁOWIEKIEM I KAŻDY MA PRAWO DO POMYŁKI, TO BYŁ JEGO STANDARDOWY TEKST JAK TŁUMACZYŁ SIĘ Z GINĄCYCH PIENIĘDZY.
czarnaewa - 28-01-2009, 11:42

JAK CZYTAM WYPOWIEDZ KARDET86, TO TAK JAK BYM SŁYSZAŁ MANAGERA TOMASZKA

a gdzie mieszka pan menager Tomasz?
Gość - 28-01-2009, 3:57

A skąd mam wiedzieć gdzie mieszka? Ja jestem w Szkocji, napewno niedawno kupił sobie dom, tylko tyle wiem. Pewnie w Wakefield.
Krzysiek - 30-01-2009, 11:28

Czytając powyższe w większości się zgodzę z przedmówcami. Nie wiem jak jest w innych miejscach ale wiem jak jest w Glasgow. Jeżeli pracujecie tam to pracujecie w HarperCollins w Bishopbriggs. PR przejęło tamtejszych pracowników w czerwcu 2008 od innej agencji Driving Edge z Liverpoolu. Oczywiście zanim to nastąpiło pracownicy mieli spotkanie z pracownikami PR którzy snuli piękne wizje współpracy. Oczywiście już od początku rozpoczęło się kręcenie z wypłatami. A to źle płacili nadgodziny, nie wypłacali urlopów nawet pracownikom, którzy już ten urlop mieli wypracowany, źle naliczali stawki (zwłaszcza zmianie nocnej). Dopiero po protestach pracowników zaczęli powoli wszystko zwracać. W tym czasie team leader Daniel A. miał pełne ręce roboty. Codziennie pracownicy zgłaszali mu problemy z wypłatami. Daniel dzwonił, wysyłał faksy itp. Trwało to ale przynajmniej w moim wypadku poskutkowało i zwrócili mi wszystko. Pewnego piątkowego poranka sprawdzając stan mojego konta nie odnotowałem mojej wypłaty. Dopiero po telefonie Daniela do Johna R. jednego z dyrektorów PR otrzymałem czek po 3 dniach. Spoko. Wtedy pół żartem/pół serio powiedziałem pracownikom że najdzie dzień że cały zakład nie będzie miał wypłaty. Jakże było zdziwienie wszystkich gdy 2 tygodnie później wszyscy pracownicy nie dostali wypłaty !!! Akurat zbiegło to się z wizytą Tomka w Glasgow ponieważ PR przyjął nowych pracowników. Wielkie jego zdziwienie że nikt nie ma wypłaty! Zmiana popołudniowa nie wyszła na halę i musiał interweniował jeden z TL HarperCollins. Niby była wina banku wkońcu pieniądze zwrócili ale co tydzień były podobne akcje, że ktoś nie dostał wypłaty lub wypłata mu się nie zgadzała. Ten kto był wtedy pozna mnie - to ja na niego krzyczałem i wyzywałem od najgorszych. "łysy" był tak wystraszony, że ręce mu się trzęsły Ważne że pomogło. Rozmawiając z nowymi pracownikami, których przywiozło PR współczułem im. PR kasowało ich za co tylko się dało. Dostawali po 80-100 funtów tygodniowo! Gdy pozostalo pracownicy dostawali minimum 230 funtów (bez nadgodzin). Część z nich przepracowała ok. 2-3 tygodni i uciekali. Rotacja była ogromna więc się nie dziwie że taki zdanie mają o PR, poza tym ja też mam najgorsze.
Jeżeli tak was rąbią i jest was kilku piszcie do Employment Tribunal - dostaniecie adwokata, który się wszystkim zajmie (a szybko reagują). Albo idzcie na policjie bo po prostu was okradają! Dostaniecie adwokata - mają nawet adwokatów mówiących po polsku, możecie nawet złożyć wyjaśnienia po polsku przed tłumaczem.
Ja analizując to, że PR zgarnia przynajmniej 1 wypłatę( jeżeli ktoś się zwalnia od razu) lub nawet 2 wypłaty (jeżeli ktoś się zwalnia z 4 tygodniowym wypowiedzeniem) i to że nie daje p-45 (wiem bo kilku znajomych się zwolniło i mimo że nadal pracowali w Glasgow w innych formach przez 3 miesiące nie mogli się doprosić p-45 - nie wiem czy wogóle się doporsili).
No więc oszczędzając sobie nerwów czekałem aż zapłacą mi cały urlop. Gdy zapłacili udałem się na chorobowe (sc-1) i poczekałem aż zapłacą mi ostatnią wypłatę. Zapłacili a ja wróciłem do Polski (oczywiście wcześniej już miałem ustalone z żoną że wracam tylko nie wiedziałem kiedy - chodziło o odzyskanie wszystkich pieniędzy). I tym sposobem to ja oskubałem PR a nie PR mnie

Pozdro dla wszystkich którzy mnie poznali i jeszcze mnie pamiętają. Nie dajcie się!!!

P.S.1 - w HC w Glasgow zawsze są zwolnienia między grudniem a lutym normalka jak coś to pytajcie się starszych pracowników to wam wszytko powiedzą.

P.S.2 - jak chcecie coś więcej wiedzieć na temat pracy w Glasgow przez PR piszcie na gg 9059894. Pomogę jak mogę.
kardet86 - 01-02-2009, 10:32

Więc tak! ja ponownie pracuje przez PR w firmie Booker. praca łatwa, mieszkanie wypas i co najwazniejsze- darmowe. do kolegi z glasgow- nie próbowano mnie zarejestrować jako geja , nie gineły mi tygodniówki, kase za urlop mi przelano, za kaucje nie musieli mi zwracać bo nawet nie wzieli ode mnie na kaucje! "a co do tego pakuj sie i spie...laj" to powiedziano tak mojemu koledze :) ale dlatego ze miał iśc w niedziele na 14 do pracy a o 13 zadzwonił i powiedział ze do pracy juz nie pójdzie bo wyjeżdża do WORCESTER! ja miałem jedną nieprzyjemną sytuacje: obiecano mi zarobki 6,25 na rannej zmianie i 6,75 na popołudniowej i pewnego razu dostałem payslipa gdzie byla stawka 6,5 więc zadzwoniłem i sie spytałem gdzie jest reszta pieniedzy poniewaz p.Tomasz był na urlopie rozmawiałem z kimś innym i nawet doszło do sprzeczki ze niby kto mi tak powiedział ze mam 6,75! to dopiero po chwili słuchawke przejął pan księgowy i wszystko wyjaśnił! a chodziło o to ze zamiast dwoch róznych stawek 6,25 i 6,75 wprowadzili jedną stałą 6,5:) ale o tym poinformowali p.Tomka a nie nas :(
Quality People z uden holandia - euro work
[AVI] Jak wkurzać ludzi / How to Irritate People
Moto GP 3: The Ultimate Racing Technology
  • miasto zabrze 2
  • zespol policystycznych jajnikow watek 950
  • acrobat reader B6ciagnij
  • pantelleria
  • schemat plotu siatka
  • wyspa miB3osci
  • pomoc w zbadaniu rynku reklamy
  • jak;wybielic;fugi;w;plytkach
  • karmiciel wszy
  • Zestaw wiadomości z for internetowych :: Indeks